Gwary i dialekty polszczyzny — podział
Polszczyzna dzieli się na pięć głównych dialektów: wielkopolski, małopolski, mazowiecki, śląski oraz gwary kresowe. Dialekt obejmuje większy obszar, a gwara mniejszy.
Zróżnicowanie terytorialne polszczyzny jest mniejsze niż w wielu językach europejskich, ale wyraźne i wciąż żywe. Poniżej podział i cechy poszczególnych odmian.
Dialekt, gwara, żargon
- Dialekt — odmiana terytorialna obejmująca duży region
- Gwara — odmiana mniejszego obszaru, wchodząca w skład dialektu
- Żargon (socjolekt) — odmiana środowiskowa, nie terytorialna
Ostatnie pojęcie bywa mylone z pozostałymi. Gwara uczniowska czy język środowiska sportowego to socjolekty — łączy je grupa społeczna, a nie miejsce zamieszkania.
Pięć dialektów
- Wielkopolski — zachodnia Polska
- Małopolski — południowo-wschodnia
- Mazowiecki — środkowa i północno-wschodnia
- Śląski — Górny Śląsk
- Kresowe — dawne ziemie wschodnie
Ziemie zachodnie i północne nie mają własnego dialektu, bo zostały zasiedlone po wojnie przez ludność z różnych regionów. Powstały tam nowe dialekty mieszane, bliskie polszczyźnie ogólnej.
Charakterystyczne zjawiska
- Mazurzenie — wymowa sz, ż, cz jako s, z, c: capka zamiast czapka
- Fonetyka międzywyrazowa — udźwięcznienie na granicy wyrazów
- Labializacja — poprzedzanie o dźwiękiem u: uokno
- Archaizmy — wyrazy i formy zanikłe w polszczyźnie ogólnej
Śląski — dialekt czy język
Status śląszczyzny bywa przedmiotem sporu. Zwolennicy uznania jej za odrębny język wskazują na bogate piśmiennictwo, odrębne słownictwo i poczucie tożsamości użytkowników.
Argument przeciwny odwołuje się do kryterium wzajemnej zrozumiałości — użytkownicy polszczyzny ogólnej rozumieją śląski w znacznym stopniu. Spór nie ma rozstrzygnięcia czysto językoznawczego, bo granica między dialektem a językiem bywa kwestią decyzji politycznej. Klasyczne powiedzenie językoznawców mówi, że język to dialekt, który ma armię i flotę.
Regionalizmy w polszczyźnie ogólnej
Obok gwar istnieją regionalizmy, czyli wyrazy używane w polszczyźnie ogólnej, ale tylko w części kraju. Nie są błędem — mają status form równorzędnych, choć nierównomiernie rozpowszechnionych.
Klasyczne przykłady to para „na dworze” i „na polu”, gdzie drugi wariant jest małopolski, oraz nazwy pieczywa: kajzerka, bułka poznańska, grahamka. Podobnie różni się słownictwo codzienne — sznytka, krajanka i pajda oznaczają to samo w różnych regionach. Warto je znać, bo bywają źródłem nieporozumień między osobami z odległych części Polski, a przy tym stanowią jeden z najżywszych śladów dawnego zróżnicowania dialektalnego.
Czy gwary zanikają
Liczba osób mówiących gwarą maleje, głównie wskutek migracji do miast, edukacji w polszczyźnie ogólnej i wpływu mediów. Nie oznacza to jednak zaniku całkowitego.
Obserwuje się zjawisko odwrotne do dawnego wstydu przed gwarą: mowa regionalna bywa dziś elementem tożsamości i przedmiotem dumy. Powstają słowniki, kursy i publikacje gwarowe, a wyrazy regionalne przenikają do polszczyzny ogólnej — jak śląskie „bajtel” czy góralskie „ciupaga”.